Po przerwie - z agatem na siódemkę :)

wtorek, 9 września 2014

Wracam po przerwie. Działo się sporo ważnych rzeczy o których może napiszę niedługo odrobinę :).
Dziś przedstawiam mój rekord haftowy:
* 7 razy prucie do gołego podkładu i rozpoczynanie od nowa,
* 7 różnych planów kompozycyjnych,
* 7 prób wykończeniowych,
A wszystko dzięki temu, na co staram się zwracać uwagę wszystkim chętnym na przygodę z oprawianiem koralikami: kształt i szlif kaboszonu.
To było tak: kupiłam agat na Bead&Button Show, nietypowy, na swój sposób piękny, nazwany przez sprzedawcę mianem "lung agate" (może i ciut przypomina płuca, fantazji sprzedawcy odmówić nie można ;).
Nie przyjrzałam się baczniej kształtowi (ot płytka), śliczny, błyszczący - będzie ładny wisior! W domu kamień trafił do innych zdobyczy i czekał na swoją kolej. Doczekał się, koraliki dobrane, plan kompozycji jest, działamy! Haftowe rzędy jeden po drugim, kryształki, oprawka i stop. Nie działa, nie pasuje. Prujemy i od nowa, nowy plan, działamy - stop. Znów nie pasuje. Prujemy i od nowa. I tak 7 razy (po trzecim razie zaczęłam notować całkowite prucie). Okazało się, że każdy z boków płytki jest minimalnie inny. Minimalnie - cóż to za przeszkoda? Cóż, niby nic a znaczy wiele - tu i ówdzie minimalnie bardziej wypukłe, tam ciut wklęsłe, każdy bok inny a tutaj dla podniesienia ciśnienia - inny kąt szlifu. Nie dawało się niestety oprawić, ciągle coś nie pasowało, ilości w rzędach się nie zgrywały, koraliki spadały, obwody nie schodziły w punkt. No po prostu czysty bunt materiału. Uparłam się jednak aż w końcu powstało coś pomiędzy oprawką i haftem.
Rekord dotychczasowy prucia pobity ale bitwa chyba wygrana ;) Do kompletu powstały małe kolczyki :)




8 Komentarze / Comments:

kaskasz83 pisze...

Tak masz rację, bitwa wygrana ;)

Noire Kalima pisze...

Jaka tam bitwa... Po wielu kampaniach cała wojna wygrana:) Ale warto było - piękny naszyjnik, a ten agat na zdjęciach wygląda niesamowicie, a co dopiero na żywo:)

Jagoda R. pisze...

Świetna robota! Podziwiam piękno nie tylko kamienia , ale również rewelacyjnej oprawy!!! Wiem ile potrzeba cierpliwości i samozaparcia , aby uzyskać perfekcyjną pracę !Podziwiam i pozdrawiam !!!

Galeria Margo pisze...

Dziękuję bardzo! :)

Beatrice pisze...

Piękności

Natalia pisze...

Naprawdę pięknie podkreśliłaś urodę tego niezwykłego kamienia, cudo!

Arkadiusz Lenart pisze...

Wspaniały , genialny wisior :)

Sutasz Agi pisze...

Przepiękny komplet! Tak barokowy :-)