Wstążkę daje pani gratis!

środa, 11 września 2013

"Dawno temu w Paryżu modna dama udała się do modystki aby zamówić nakrycie głowy ostatni krzyk mody. Modystka owo nakrycie wykonała zużywając 5 metrów wstążki. Kiedy dama usłyszała cenę z oburzeniem zawołała: Co!!!! 300 franków za 5 metrów wstążki!!?? Pani chyba oszalała! Na to modystka kilkoma sprawnymi ruchami rozpruła piękny czepek, zwinęła wstążkę podała oburzonej damie i powiedziała. Zapłata jest za moje umiejętności i prace, wstążkę daje pani gratis!"
Popieram podejście modystki wszystkimi kończynami. Właściwie jest to dobre hasło dla każdego rękodzielnika, szczególnie nas - koralikujących... Podobny problem mają sutaszystki...
Przykre, że nadal jakże często można się spotkać z podejściem jak u damy z tej historii.. Ciekawe dlaczego nadal pokutuje przekonanie, że rękodzieło to kilka złotych bo przecież tyle kosztują koraliki/ sznurek/ pojemnik farbki? A przecież to nie tylko materiały ale i godziny spędzone na nauce tworzenia i samym tworzeniu. To talent, umiejętności, i duuuużo czasu ( który mógłby być spędzony z rodziną, leżakowaniu, grillu etc ale jest spędzany na pasji twórczej ) - nie tylko wartość paczki koralików, metra sutaszu, motka włóczki etc.

Więcej na ten temat na blogu: http://lore-art.blogspot.com/2013/03/docenmy-rekdzieo.html

1 Komentarze / Comments:

JUANA pisze...

Również się podpisuję ! Odwieczny problem, choć już się zdążyłam przyzwyczaić do słuchania tego typu tekstów: Tak drogo?! Co nie zmienia faktu, że wciąż mnie takie komentarze denerwują. Poniżej swojego pułapu ceny nie zejdę bo moją zasadą jest: chcesz? - bierzesz i jest mi bardzo miło. Nie chcesz? - nie bierz- płakać nie będę ;)