Świat się kończy :)

poniedziałek, 11 lutego 2013

Świat się kończy i piekło zamarza - przeprosiłam się z szydełkiem! :D Do tej pory moja współpraca z tym przyrządem kończyła się na prawie przebitych palcach, robótce rzuconej w kąt i postanowieniu "nigdy więcej nie tknę tego biiiip!" Nigdy nie mów nigdy.. ;) Nie pomagały tutoriale aż wreszcie miałam okazję zasiąść nad tym z pewną zacną i dobrą Duszą, która wytłumaczyła na żywo podstawy ( dziękuję Asiu!! ). Zaparłam się więc spróbować i w miniony weekend usiadłam - i wreszcie sukces!!! Bez uszkodzenia siebie i otoczenia - wypełnione pierwsze noworoczne postanowienie - prezentuję moje pierwsze crocheted rope! :) Oczywiście na pierwszej się nie skończyło i w sumie z rozpędu powstały 3 ale jak narazie dwie zostały wklejone, trzecia czeka na końcówki. I coś tak widzę, że na tym się nie skończy :) Bardzo miłe uczucie zrobić wreszcie coś co wydawało się nie do zrobienia :)


5 Komentarze / Comments:

Tobatka pisze...

Brawo!
To teraz uważaj, bo to uzależnia! :)))))

FLORENTYNA pisze...

Cierpliwość popłaca..., wyszły śliczne:)

Natalia pisze...

Nie raz trzeba uzbroić się w cierpiliwość:) Gratuluję:)

Maxii - AGA pisze...

Zapraszam po wyróżnienie http://maxii-aga.blogspot.com/

Galeria Margo pisze...

Dziękuję serdecznie :) Oj uzależnia - to fakt! Już mam na oku kolejne wzory i instrukcję do ukośnika na celowniku :)