długa przerwa, ale się poprawię

piątek, 8 stycznia 2010

Długo nic nie zamieszczałam, ale obiecuję poprawę! Nie pokazywałam się z najprostszej możliwej przyczyny - braku czasu. Ten miesiąc był na tyle wymagający ode mnie, że ledwo nadążałam z codziennymi sprawami :(
Praca zawodowa, ultra - pracowite święta, organizacja Sylwestra w moim domu tak szczelnie wypełniły ten miesiąc, że do tej pory próbuję skończyć biżuterię rozpoczętą jeszcze przed Andrzejkami ( sic! ) :(((
Wstyd przyznać - ale dopiero teraz udało mi się znaleźć chwilę popołudniami, żeby uporządkować dom po Sylwestrze.. :((
Doba stała się dla mnie zdecydowanie za krótka.. Gorzej, że organizm nie bardzo to wytrzymuje, przysłowiowo "ledwo zipię", a na urlop w tym miesiącu - bardzo mizerne szanse :(
Ale nic - obiecałam sobie, że począwszy od tego weekendu, pomalutku, krok po kroczku podopinam wszystkie rozpoczęte projekty. Na pierwszy ogień pójdzie naszyjnik z embroidery - liściem, zrobionym trochę inaczej niż techniką Sherry Serafini. Jest już na finiszu i ten weekend pójdzie w całości na niego :)
Tak więc mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu spokojnie będę mogła zamieścić jego zdjęcia..
Póki co - do pracy!

1 Komentarze / Comments:

Weronika pisze...

Zastanawiałam się gdzie zniknełas, Madisilku, dobrze że jestes! Sama tez nie moge się jeszcze ogranąc po świętach i pobycie młodych z Taize.

Licze, że znajdziesz chwilkę by podac mi dane mejlem:)